Wczorajszy dzień miał dla mnie miłe zakończenie
Inter Mediolan mimo porażki 0:1 w meczu z Barceloną zagra w finale, a to za sprawą wspaniałego meczu na własnym stadionie.
Wczorajszy mecz miał to co powinno mieć wielkie widowisko sportowe, czyli bohaterów pozytywnych, oraz bohaterów negatywnych, niezwykłą dramaturgię i niesamowitą wolę walki ze strony obu drużyn – nawet jeżeli walka ta wyglądała na zasadzie wyprowadzania ciosów tylko z jednej strony, a obrony z drugiej. Mourinho postawił we własnym polu karnym autobus, który okazał się nie do przejścia dla Dumy Katalonii. Z kolei Guardiola udowodnił, że nie radzi sobie w sytuacjach, w których jego drużyna jest w opresji. To “The Special One” po raz kolejny udowodnił, że z przeciętnej drużyny – patrząc na czołówkę europejską – potrafi stworzyć niezwykle zgrany kolektyw. Cieszę się z tego, że 22 maja w Madrycie to Inter zmierzy się Bayernem, gdyż obok Arsenalu właśnie tą drużynę darze niezwykłą sympatią. Brawo Inter! Brawo Mourinho.
FORZA INTER
Opublikowane 28 Kwiecień 2010 Bez kategorii , Sport Leave a CommentTagi: inter, liga mistrzów, mourhino, piłka, Piłka Nożna, Sport, zwycięstwo


0 Odpowiedzi do “FORZA INTER”